Getto żydowskie w Rzymie i papieże — pięć wieków zamknięcia (1555–1870)

Getto żydowskie w Rzymie - Portyk Oktawii
Getto żydowskie w Rzymie -Portyk Oktawii – zdjęcie Gabriella Clare Marino on Unsplash

Getto żydowskie w Rzymie. Przez ponad trzysta lat, od 1555 do 1870 roku, Żydzi zamieszkujący Rzym żyli za murami wydzielonego kwartału, którego bramy zamykano każdego wieczoru o zachodzie słońca. Robiły to ręce chrześcijańskich odźwiernych — opłacanych przez samą żydowską gminę. To nie był przypadek, lecz system: starannie zaprojektowany, teologicznie uzasadniony, wielokrotnie zaostrzany i łagodzony w rytm kolejnych pontyfikatów. Dziś w tym miejscu stoi synagoga, muzeum i plac upamiętniający deportację z 1943 roku. A tuż obok, wbudowany w ruiny antycznego Portyku Oktawii, wciąż stoi kościół Sant’Angelo in Pescheria — gdzie przez dwa stulecia Żydów pędzono co tydzień na kazania nawróceniowe.

Ponieważ jest to wielce absurdalne — narodziny getta żydowskiego w Rzymie (1555)

Paweł IV Carafa wszedł na tron papieski w lipcu 1555 roku mając 79 lat. Był najstarszym papieżem wybranym od wieków i — co trudno nie zauważyć — dysponował energią iście nieludzką, o ile zastosować ją do realizacji celów, które dziś oceniamy jednoznacznie. W niespełna dwa miesiące po wyborze, 14 lipca 1555 roku, podpisał konstytucję apostolską Cum nimis absurdum — dokument, który zmienił życie dziesiątek tysięcy ludzi na trzy stulecia.

Tytuł jest niemal groteskowy w swojej szczerości: „Ponieważ jest to wielce absurdalne i niedopuszczalne…” — i następuje długa lista żalów. Żydzi mieszkają zbyt blisko kościołów. Żydzi zatrudniają chrześcijańską służbę. Żydzi nazywają się signori (panowie), a biedni chrześcijanie zwracają się do nich grzecznie. Dla Pawła IV było to efektem nadmiernej wspaniałomyślności Kościoła, który przez stulecia tolerował żydowską obecność w swoim państwie. Pora to naprawić.

Konstytucja Cum nimis absurdum nakazywała wszystkim Żydom w Państwie Kościelnym zamieszkanie w wydzielonych, zamkniętych kwartałach z jednym wejściem i jednym wyjściem; noszenie widocznego znaku rozpoznawczego — szarego beretu dla mężczyzn, szarego welonu dla kobiet; zakaz posiadania nieruchomości; zezwolenie wyłącznie na handel używaną odzieżą (stracceria); zakaz leczenia chrześcijańskich pacjentów; zakaz zatrudniania chrześcijańskich piastunek i służby; jedną synagogę na miasto — wszystkie pozostałe należało zburzyć.

Gmina rzymska, licząca wówczas ok. 1500 dusz, zaoferowała papieżowi 40 000 skudów za uchylenie bulli. Bezskutecznie. Mury getta zaczęto wznosić niezwłocznie — na koszt samych Żydów.

Warto przez chwilę pomyśleć o tym, co ta bulla mówiła teologicznie. Paweł IV nie pragnął eksterminacji Żydów — pragnął ich nawrócenia. Getto było narzędziem: poniżenie i ubóstwo miały uczynić konwersję atrakcyjniejszą. Jak ujął to precyzyjnie prof. Giacomo Todeschini: „Celem polityki gett była konwersja Żydów; ten, kto by się nawrócił, miał prawo — w nagrodę — do życia bogatego w przywileje.”. Innymi słowy — zawsze było wyjście. Wymagało tylko wyrzeczenia się wiary ojców.

Architektura poniżenia — jak wyglądało getto żydowskie w Rzymie

Getto żydowskie w Rzymie było jednym z większych i — paradoksalnie — najgorzej zlokalizowanych w Europie. Wyznaczono je w okolicach dzisiejszej ulicy Via del Portico d’Ottavia, w dzielnicy Rione Sant’Angelo, nad brzegiem Tybru — terenie podatnym na wylewy rzeki, wilgotnym, niezdrowym. Pięć bram (portoni) zamykano każdego wieczoru o zachodzie słońca. Nocny nadzór pełnili chrześcijańscy stróże — opłacani przez żydowską gminę. Tę precyzyjną ironię można uznać za znak rozpoznawczy całego systemu.

Społeczeństwo getta składało się z trzech klas: bankierów, handlarzy szmatami i podopiecznych gminy. Małe, przeludnione domy — Żydzi nie mogli budować nowych ani rozszerzać istniejących — piętrzyły się wzwyż, co obserwatorzy z epoki opisywali z mieszaniną zdumienia i obrzydzenia. W XVI–XVII wieku w jednym z najbardziej zatłoczonych kwartałów Europy żyło kilka tysięcy osób.

Kolejne pontyfikaty sukcesywnie zaostrzały przepisy.
Pius V (1569) nakazał Żydom ze wszystkich miast Państwa Kościelnego przenieść się wyłącznie do Rzymu, Ankony i Awinionu — de facto zmuszając tysiące ludzi do opuszczenia siedzib, w których żyli od pokoleń.
Klemens VIII (1593) zatwierdził i rozszerzył te restrykcje. Wyjazd z getta wymagał specjalnej przepustki, podróż w interesach — pisemnego zezwolenia z określeniem celu i daty powrotu. Na ulicach Rzymu Żyd musiał nosić widoczny znak rozpoznawczy – żółty kapelusz lub woalkę.

Kościół na ruinach rybiego targu — Sant’Angelo in Pescheria

Getto żydowskie w Rzymie - kościół Sant'Angelo in Pescheria. miejsce przymusowych kazań Żydów

Żeby zrozumieć, czym był kościół Sant’Angelo in Pescheria dla mieszkańców getta, trzeba najpierw wiedzieć, czym jest budowla sama w sobie. Stoi — dosłownie — wewnątrz ruin antycznego Portyku Oktawii, monumentalnej kolumnady ufundowanej przez cesarza Augusta ku czci siostry Oktawii Młodszej. Wejście do kościoła prowadzi przez szczątki antycznego propylonu (gr. przedsionek); kolumny korynckie z I wieku p.n.e. flankują ceglany łuk z XIII wieku; freski wotywne z kolejnych stuleci nakładają się na siebie jak wielowarstwowy dokument.

Kościół założono tu w 755 roku jako diakonię — punkt opieki nad ubogimi i pielgrzymami, ufundowany przez primiceriusza (wyższy urzędnik administracji cesarskiej) Teodotusa. Pierwotnie nosił wezwanie świętego Pawła. Imię Archanioła Michała pojawia się w związku z legendą o cudownym objawieniu na szczycie rzekomej świątyni — podobnie jak w przypadku Zamku Świętego Anioła, gdzie ten sam Archanioł miał się zjawić, by potwierdzić chrześcijańskie przeznaczenie grobowca Hadriana.

W XII wieku przed propylonem zaczął się odbywać targ rybnypescaria — i od tej chwili kościół zyskał swoją dzisiejszą nazwę: Sant’Angelo in Foro Piscium, czyli przy rybim targu. Ławki handlarzy ryb stały dosłownie przy ścianie kościoła, a wewnątrz propylonu znajdowały się stanowiska handlowe; archeolodzy znaleźli tu muszle ostryg i małży. Rybny smród przenikał liturgię przez stulecia. Dopiero w XVII wieku Aleksander VII nakazał wymurować arkadę, oddzielając sacrum od handlowego profanum — choć sprzedawcy i tak otwierali kraty w ciągu dnia.

Kościół ten stał na granicy getta. I tu właśnie, od końca XVI wieku za pontyfikatu Grzegorza XIII, Żydzi byli co tydzień siłą sprowadzani na obowiązkowe kazania nawróceniowe.

Prediche coatte (przymusowe kazania) — oracje, których nikt nie chciał słuchać

Instytucja prediche coatte — przymusowych kazań nawróceniowych — była jednym z najdziwniejszych wynalazków polityki papieskiej wobec Żydów. Kilka razy w roku — w niektórych epokach co tydzień — mężczyźni i kobiety z getta byli zobowiązani do przybycia do wyznaczonego kościoła i wysłuchania chrześcijańskiego kaznodziei. Odmowa groziła karą. Chory? Wezwij lekarza dopiero po powrocie. Nieobecni byli zapisywani, a ich niestawiennictwo odnotowywano.

W kościele Sant’Angelo in Pescheria przymusowe kazania odbywały się regularnie — i regularnie obserwatorzy z epoki notowali, że Żydzi wkładali wosk w uszy, żeby nie słyszeć, albo spali demonstracyjnie, albo prowadzili szeptem własne modlitwy. Chrześcijańscy nadzorcy chodzili między rzędami, trącając śpiących. To była walka woli trwająca dwie godziny, powtarzana tygodniami i latami.

Kaznodziejami byli często chrześcijańscy konwertyci z rodzin żydowskich, co miało — w teorii papieskiej — wzmacniać skuteczność przekazu. W praktyce wzbudzało szczególną i zrozumiałą nienawiść słuchaczy. System ten utrzymywał się przez blisko dwa stulecia i był wielokrotnie krytykowany nawet przez katolickich intelektualistów — nie jako nieludzki, lecz jako nieskuteczny. Liczba nawróceń była rozczarowująco niska, jak na tak intensywny wysiłek teologiczny.

Rytuał poniżenia na Kapitolu

Mało znany, a uderzający szczegół: przez stulecia starszyzna gminy żydowskiej musiała co roku, zazwyczaj w Nowy Rok lub przy wyborze nowego papieża, stawić się na Kapitolu, by złożyć hołd urzędnikom miejskim — przebrana w groteskowe stroje, w atmosferze zaplanowanego upokorzenia, które źródła z epoki opisują jako „przywodzące śmiech i odrazę”. Dopiero w 1830 roku zlikwidowano zwyczaj symbolicznego kopniaka, który starszyzna tradycyjnie otrzymywała przy tej okazji. Samo słowo „tradycyjnie” w tym zdaniu jest może najtragiczniejszym słowem w tym artykule.

Łuk Tytusa — triumf, który boli podwójnie

Łuk Tytusa stoi na Via Sacra, w samym sercu Forum Romanum, wzniesiony po 81 roku n.e. ku czci cesarza, który siedem lat wcześniej zniszczył Jerozolimę i spalił Świątynię. Wewnątrz łuku, w reliefach zdobiačych sklepienie, widać procesję triumfalną: żołnierze niosą siedmioramienny świecznik — menorę — oraz złoty stół i srebrne trąby zabrane ze zburzonej Świątyni Jerozolimskiej. To jeden z najdokładniejszych dokumentów ikonograficznych tamtej katastrofy.

Przez całe średniowiecze i co najmniej do XVIII wieku — jak odnotowuje Ariel Toaff w pracy Ebrei a Roma nel MedioevoŻydzi zamieszkali w Rzymie nie przechodzili pod Łukiem Tytusa. Był to akt zbiorowej, milczącej solidarności z tragicznym losem 70 roku; autonomiczne, niepisane postanowienie wspólnoty, która od pokoleń żyła w cieniu miasta zbudowanego z łupów jerozolimskich. Łuk był zbyt konkretnym pomnikiem klęski, zbyt dosłownym świadkiem uprowadzenia przodków — przejście pod nim wydawało się powtórzeniem tamtej kapitulacji.

Ale rytmowi poniżenia, tak charakterystycznemu dla epoki getta, nie wystarczyło milczące omijanie. Część źródeł z okresu nowożytnego — m.in. opisy zachowane w kronikach parafialnych i w relacjach Confraternita di San Giovanni Decollato — wskazuje, że w określonych okolicznościach rytualnych od przedstawicieli gminy żydowskiej oczekiwano przejścia pod łukiem właśnie jako gestu symbolicznej ulegosćci wobec chrześcijańskiego Rzymu i jego pamięci o triumfie nad Izraelem. Praktyka ta wiązała się szczególnie z procesjami organizowanymi przy wjeździe nowego papieża do miasta — possesso — kiedy żydowska starszyzna, podobnie jak na Kapitolu, musiała złożyć hołd nowemu władcy przy Forum.

Ceremonię opisuje ze szczególną precyzją Kenneth Stow w monografii Alienated Minority: The Jews of Medieval Latin Europe (Harvard University Press, 1992): delegacja Żydów przedstawiała nowemu papieżowi Torę i recytowała fragment modlitwy, na co papież odpowiadał formułą potwierdzającą ich prawo do zamieszkania w Państwie Kościelnym — lecz zarazem wyrażającą teologiczną nieważność ich wiary. Stow precyzuje, że trasa tej procesji prowadziła obok lub przez Forum Romanum, a Łuk Tytusa był elementem przestrzeni rytualnej tej ceremonii.

Konsekwencje symboliczne były dotkliwe w obu kierunkach: Żydzi, omijając łuk w życiu codziennym jako akt pamięci i rozpaczy, musieli się z nim konfrontować w momentach, kiedy system wymagał od nich demonstracyjnej ulegości. Trywializacja sacrum przez przymus jest jedną z najbardziej wyrafinowanych form przemocy — i ta właśnie forma była tu zastosowana z precyzją godną prawnika.

Dopiero po zjednoczeniu Włoch i zburzeniu murów getta tradycja omijania Łuku Tytusa stopniowo zanikła. Według przekazów, w 1948 roku — po proklamowaniu niepodległości Państwa Izrael — Żydzi Rzymu po raz pierwszy przeszli pod Łukiem Tytusa oficjalnie i zbiorowo, tym razem w kierunku odwrotnym do procesji triumfalnej: od Forum ku Koloseum, symbolicznie odwracając kierunek marszu burzycieli Jerozolimy. To jeden z tych rzadkich momentów, kiedy historia decyduje się na gest teatralny z własnej inicjatywy — bez reżysera i bez scenariusza.

Getto żydowskie w Rzymie i papieże — pięć wieków zamknięcia (1555–1870) 1

Wahadło historii — okresy złagodzeń i zaostrzeń

Najważniejszą prawdą o trzech stu piętnastu latach getta jest to, że nie była to epoka jednolita. Mury stały, ale intensywność represji wahała się dramatycznie w zależności od tego, kto zasiadał na Tronie Piotrowym.

Rzym - Synagoga Wielka
Wielka Synagoga (zdjęcie Bernhard on Unsplash)

Po śmierci Pawła IV (1559) reakcja Rzymian była natychmiastowa: lud podpalił siedzibę Inkwizycji i obalił posąg papieża. Żydzi w tamtych dniach podobno wyszli na ulice ze świecami, by świętować. Jego następcy przez kilka dziesięcioleci łagodzili najsurowsze przepisy. Ale każdy powrót do rygoryzmu teologicznego w Kurii oznaczał nowe restrykcje dla getta.

Moment szczególny nastąpił w epoce napoleońskiej. Kiedy wojska francuskie wkroczyły do Rzymu w 1798 roku, getto zostało zniesione — Żydzi po raz pierwszy od pokoleń mogli mieszkać gdzie chcą. Ale po upadku Napoleona (1814) i restauracji władzy papieskiej wahadło wychyliło się z powrotem. Bramy, których nie zdążono spalić w entuzjazmie rewolucji, zamknięto na nowo. Żydzi wyrzuceni ze szkół, sklepy znów za murami.

Pius IX — ten sam, który ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu i był ostatnim papieżem dysponującym władzą świecką — utrzymywał getto do końca. Kiedy wojska jednoczącej się Italii wkroczyły do Wiecznego Miasta 20 września 1870 roku, getto żydowskie w Rzymie zostało zamknięte ostatecznie.
W 1904 roku poświęcono Wielką Synagogę (Tempio Maggiore) — symbol nowej epoki.

W 1943 roku Niemcy deportowali z Rzymu ponad tysiąc dwieście osób do obozu śmierci w Oświęcimiu-Auschwitz. Wróciło szesnaście.

Co zostało — dziś nad Portykiem Oktawii

Dziś miejsce zbiórki złapanych Żydów rzymskich, plac Largo 16 Ottobre 1943, jest upamiętnione kamieniami pamięciStolpersteinen — wspominającymi deportowanych. Portico d’Ottavia stoi w tym samym miejscu co przed dwoma tysiącami lat, z tą samą mieszaniną epok wpisaną w kamień.

Kościół Sant’Angelo in Pescheria jest formalnie czynny, choć nieregularnie. Na tablicy przy wejściu nie wspomina się o kazaniach nawróceniowych. Kościół jest miejscem spotkań katolickiej wspólnoty charyzmatycznej MARIA.

Muzeum Żydowskie Rzymu (Museo Ebraico di Roma), mieszczące się w kompleksie Wielkiej Synagogi, dokumentuje dzieje wspólnoty żydowskiej w Wiecznym Mieście — jednej z najstarszych na świecie. Pierwsi Żydzi pojawili się w Rzymie nie później niż w II wieku p.n.e., jako posłowie Judy Machabeusza. Przeżyli upadek Republiki, Cesarstwo, barbarzyńców, średniowiecze i papieskie getto. Przeżyli także 1943 rok — choć w zredukowanej liczbie, z ranami, które nie zagoiły się do dziś.

Warto to mieć w głowie, stojąc przy ruinach Portyku Oktawii i patrząc na kolumny, które widziały to wszystko.

Rzym

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy powstało getto żydowskie w Rzymie?

Getto zostało założone 14 lipca 1555 roku na mocy bulli papieskiej Cum nimis absurdum wydanej przez Pawła IV Carafę. Było to drugie getto w Europie — pierwsze, weneckie, powstało w 1516 roku.

Ile lat istniało getto w Rzymie?

Getto funkcjonowało przez 315 lat, od 1555 do 1870 roku, kiedy wojska zjednoczonego Królestwa Włoch wkroczyły do Rzymu i obaliły władzę świecką papieża.

Co to były prediche coatte?

Były to przymusowe kazania nawróceniowe, na które mieszkańcy getta musieli uczęszczać pod groźbą kary. W Rzymie odbywały się m.in. w kościele Sant’Angelo in Pescheria. Trwały blisko dwa stulecia i — mimo oficjalnych celów — przyniosły minimalną liczbę nawróceń.

Gdzie stał kościół, w którym odbywały się kazania?

W kościele Sant’Angelo in Pescheria, wbudowanym w ruiny antycznego Portyku Oktawii. Kościół założono w 755 roku; do dziś stoi przy Via del Portico d’Ottavia, na granicy dawnego getta.

Czy coś w Rzymie upamiętnia deportację Żydów z 1943 roku?

Tak. Largo 16 Ottobre 1943 — plac przy Portyku Oktawii — upamiętnia deportację przeprowadzoną w tym miejscu. Kamienie pamięci (Stolpersteine) znajdują się w wielu miejscach dawnego getta.

Czy można dziś odwiedzić dawne getto?

Tak. Obszar dawnego getta jest ogólnodostępny. Muzeum Żydowskie Rzymu (Museo Ebraico di Roma) mieści się w kompleksie Wielkiej Synagogi przy Lungotevere dei Cenci. Warto też odwiedzić Portyk Oktawii i Sant’Angelo in Pescheria.

Chcesz zobaczyć to miejsce z kimś, kto zna jego historię od podszewki? Zapraszam na spacer po dawnym ghetto, Portyku Oktawii i okolicach — jako licencjonowany przewodnik po Rzymie. Zarezerwuj termin →

Dodaj komentarz