Kościół Domine Quo Vadis — śladami legendy i Sienkiewicza

Rzym ma setki potężnych bazylik ociekających złotem i barokowym przepychem, ale to właśnie ta skromna, jednonawowa świątynia, stojąca przy początkowym odcinku Via Appia Antica, kryje w sobie jedną z najbardziej przejmujących opowieści chrześcijańskiego świata. Kościół Santa Maria in Palmis, powszechnie znany jako Domine Quo Vadis, to punkt obowiązkowy dla każdego, kto chce dotknąć żywej tkanki rzymskich legend i… polskiej historii literatury.

Kościół Domine Quo Vadis — śladami legendy i Sienkiewicza 1

Gdzie historia spotyka legendę

Oficjalna nazwa kościoła – Santa Maria in Palmis – brzmi dość tajemniczo. Słowo palmis nie odnosi się tu jednak do liści palmowych, lecz do… odcisków stóp (łac. palma pedis – podeszwa stopy). Z kolei nazwa popularna Quo Vadis nawiązuje do słynnego pytania, które według apokryficznych Dziejów Piotra (z końca II wieku) miało paść właśnie w tym miejscu.

Mamy rok 64 n.e. W Rzymie szaleją prześladowania chrześcijan rozpętane przez Nerona. Przerażony i ulegający namowom wiernych Piotr postanawia uciec z miasta dawną drogą wojskową – Via Appia. Gdy znajduje się na wysokości dzisiejszego rozwidlenia z Via Ardeatina, nagle dostrzega idącego z naprzeciwka, zmierzającego ku bramom Rzymu Chrystusa. Zdumiony apostoł pyta:

„Domine, quo vadis?” (Panie, dokąd idziesz?)

Jezus odpowiada krótko: „Skoro ty opuszczasz mój lud, idę do Rzymu, aby dać się ukrzyżować po raz drugi”. Dla Piotra to jasny komunikat. Zawraca, staje przed obliczem kata i zostaje ukrzyżowany głową w dół na Wzgórzu Watykańskim. W miejscu spotkania, na kamiennej drodze, miały pozostać jedynie odciski boskich stóp.

Kościół Domine Quo Vadis — śladami legendy i Sienkiewicza 2

Sienkiewicz i polski ślad: Popiersie z brązu

Kościół Domine Quo Vadis — śladami legendy i Sienkiewicza 3

Dla nas, Polaków, świątynia ta ma status niemal literackiego sanktuarium. To właśnie ta rzymska legenda oraz zachwyt nad topografią starożytnej drogi zainspirowały Henryka Sienkiewicza do napisania jego opus magnum – powieści Quo Vadis, która utorowała mu drogę do literackiej Nagrody Nobla w 1905 roku.

Wchodząc do kościoła, po prawej stronie, nie sposób przegapić brązowego popiersia Henryka Sienkiewicza. Zostało ono ufundowane przez Polaków i uroczyście odsłonięte w 1977 roku. Autorem tego wymownego pomnika jest ceniony polski rzeźbiarz Bogusław Langman (w literaturze włoskiej nazwisko to bywa zapisywane jako Lengman). Artysta doskonale uchwycił rysy twarzy noblisty, a pod samą rzeźbą umieszczono tablicę z cytatem z powieści w języku polskim i włoskim.

Dodatek o dekoracji malarskiej

Warto też zwrócić uwagę na dekorację malarską, która nadaje wnętrzu tej skromnej świątyni dramatyzmu zgodnego z duchem baroku i dziewiętnastowiecznej estetyki.

  • Freski na ścianach bocznych i nad ołtarzem: Za dekorację malarską przedstawiającą kluczowe sceny z życia św. Piotra odpowiadał przede wszystkim dziewiętnastowieczny malarz pochodzący z Marche – Giuseppe Fratalocchi. To jego pędzlowi zawdzięczamy m.in. charakterystyczny, pełen ekspresji fresk w lunecie nad ołtarzem głównym, obrazujący samo mistyczne spotkanie i moment, w którym padają słowa „Domine, quo vadis?”.
  • Po bokach ołtarza Fratalocchi rozplanował dwie dopełniające się, dramatyczne sceny: Ukrzyżowanie Jezusa oraz Ukrzyżowanie św. Piotra (zgodnie z tradycją – głową w dół).

Te detale – Bogusław Langman oraz Giuseppe Fratalocchi – świetnie zamkną klamrą opowieść o tym, jak rzymskie malarstwo sakralne spotkało się z polską tradycją rzeźbiarską i literacką w tym jednym, niewielkim punkcie na mapie rzymskiej prowincji.

Architektura i naukowe śledztwo wokół… stóp

Obecny kształt architektoniczny kościoła to zasługa renowacji z 1637 roku, zleconej przez kardynała Francesco Barberiniego (stąd pszczoły – herb rodu Barberinich – na fasadzie). Wewnątrz, na samym środku posadzki, wzrok przyciąga prostokątna płyta z marmuru z dwoma odciskami stóp.

Czas na odrobinę chłodnej nauki z dozą humoru:

Choć pobożna tradycja widzi w nich ślad Chrystusa, rzeczywistość archeologiczna jest nieco bardziej… pragmatyczna.

  • Kawałek marmuru w kościele to tylko kopia. Oryginał znajduje się kilometr dalej, w Bazylice św. Sebastiana za Murami (San Sebastiano fuori le mura).
  • Archeolodzy nie mają wątpliwości: to rzymskie wotum dziękczynne (ex-voto) za szczęśliwy powrót z dalekiej podróży, złożone najprawdopodobniej w pogańskiej świątyni bóstwa podróży i powrotów, Rediculusa, która stała w tej okolicy. Starożytni Rzymianie po prostu „odrysowywali” swoje stopy w marmurze na znak podziękowania. Chrześcijanie zaadaptowali ten element, nadając mu zupełnie nowe, mistyczne znaczenie.

Sienkiewicz, Siemiradzki i Jan Styka: Splątane ścieżki inspiracji

Kościół Domine Quo Vadis — śladami legendy i Sienkiewicza 4

Choć w wielu popularnych przewodnikach przeczytamy barwną opowieść o tym, jakoby to Henryk Siemiradzki osobiście zaprowadził Sienkiewicza do kościółka przy Via Appia i natchnął go legendą, współczesne badania historycznoliterackie i listy samego pisarza weryfikują tę wersję jako piękną, ale jednak legendę.

Sienkiewicz, jako wykształcony filolog klasyczny, doskonale znał topografię Rzymu i apokryficzne Dzieje Piotra. Relacja z Siemiradzkim miała charakter czysto artystyczny – to monumentalne, pełne światła i dramatyzmu płótna malarza (takie jak Pochodnie Nerona czy Dirce chrześcijańska) pomogły pisarzowi zwizualizować plastyczną potęgę starożytnego Rzymu. Sam malarz zresztą mocno irytował się później na plotki, że to on ilustrował książkę rodaka, podkreślając, że jego antyczne obrazy powstały na lata przed premierą powieści.

Warto przy okazji sprostować jeszcze jeden powszechny błąd rzymskich spacerowiczów: słynny obraz obrazujący scenę przy Via Appia, zatytułowany ściśle „Quo vadis Domine?”, wcale nie wyszedł spod pędzla Siemiradzkiego. Jego autorem jest Jan Styka, który stworzył go na początku XX wieku, bezpośrednio zainspirowany gigantycznym sukcesem literackim Sienkiewicza.

Informacje praktyczne dla pielgrzymów i turystów

Kościół leży na terenie parku regionalnego Appia Antica, w miejscu, gdzie ruch kołowy potrafi być dość uciążliwy – uważajcie na wąskie chodniki!

1. Jak tam dotrzeć?

Z centrum Rzymu najwygodniej dojechać komunikacją miejską:

  • Metro + Autobus: Jedź linią metra A do stacji San Giovanni lub linii B do stacji Circo Massimo, a następnie przesiądź się w autobus linii 118 (kierunek: Appia/Villa Dei Quintili) i wysiądź na przystanku Appia Antica/Domine Quo Vadis. Autobus zatrzymuje się niemal pod samymi drzwiami kościoła.
  • Wersja spacerowa: Dla wytrwałych – spacer od Porta San Sebastiano (Bramy św. Sebastiana) wzdłuż początkowego odcinka Via Appia zajmuje około 10-15 minut.

2. Godziny otwarcia

Kościół jest zazwyczaj otwarty codziennie, jednak godziny mogą ulegać drobnym przesunięciom ze względu na kameralny charakter świątyni:

  • Codziennie: 8:00 – 19:00 (z przerwą wejścia w trakcie nabożeństw).
  • Wstęp jest całkowicie bezpłatny.

3. Kto opiekuje się kościołem? (Kontakt)

Gospodarzami tego miejsca są zakonnicy ze zgromadzenia Księży Michalitów (Zgromadzenie Świętego Michała Archanioła) – to kolejny, silny polski akcent, ponieważ jest to zgromadzenie założone przez polskiego błogosławionego, ks. Bronisława Markiewicza! Zakonnicy mówią po polsku i włosku.