Zamek Anioła

Zamek św. Anioła w Rzymie

Zamek Anioła jest najbardziej charakterystyczną budowlą na nabrzeżach Tybru. Planując zwiedzanie Rzymu, trzeba koniecznie tu wstąpić, bo zamek jest jedną z siedmiu najważniejszych atrakcji Wiecznego Miasta. Tu zobaczycie niemal dziewiętnaście wieków historii na sześciu poziomach budowli: grobowiec cesarski, twierdzę papieską, apartamenty papieskie, skarbiec, więzienie i piękny taras widokowy na cały Rzym – a przy okazji, jak się przekonacie, także epizod z udziałem polskich żołnierzy generała Dąbrowskiego.

Mauzoleum Hadriana: narodziny olbrzyma

Zaczynamy, jak przystało na porządną historię, od początku – czyli od pogrzebu. Cesarz Hadrian, człowiek o wybitnym guście architektonicznym i jeszcze wybitniejszym ego, uznał, że skromny grobowiec Augusta na Polu Marsowym jest już przepełniony i, szczerze mówiąc, trochę poniżej jego godności. Postanowił więc wznieść coś, co przetrwa wieki – i, trzeba przyznać, przeliczył się jedynie na plus. Budowę monumentalnego mauzoleum – grobowca cesarza Hadriana i jego następców rozpoczęto około 123 roku n.e., a ukończono już po jego śmierci, w 139 roku, za panowania Antonina Piusa. Podstawę mauzoleum tworzył kwadrat o boku długim na 89 metrów, na którym osadzono cylindryczną budowlę o średnicy 64 metrów, pierwotnie zwieńczoną ziemnym kopcem obsadzonym drzewami cyprysowymi i posągiem cesarza na kwadrydze.

Prawo rzymskie zabraniało chowania zmarłych w obrębie murów miasta (stąd np. groby wzdłuż Via Appia Antica), a Hadrian wybrał pod grobowiec teren na prawym brzegu Tybru, w rejonie tzw. Ager Vaticanus – dziś powiedzielibyśmy, że kupił działkę z widokiem na rzekę. W urnach złożono prochy samego Hadriana i jego żony Sabiny, a z czasem dołączyli do nich kolejni władcy: Antonin Pius, Marek Aureliusz, Kommodus, Septymiusz Sewer z żoną Julią Domną i synami Karakallą i Getą. Ostatnim cesarzem złożonym w mauzoleum był, o ironio, Karakalla – ten sam, który zamordował własnego brata Getę. Rodzinne grobowce bywają czasem bardziej dramatyczne niż niejeden serial.

Od mauzoleum do fortecy: zmierzch antyku i średniowiecze

Grobowiec przetrwał upadek Cesarstwa Zachodniego, ale nie jako mauzoleum – jako coś znacznie bardziej praktycznego: fortecę. Już w 401 roku włączono go do systemu murów aureliańskich, zamieniając w bastion obronny. Bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei opisuje, jak podczas oblężenia Rzymu przez Ostrogotów w 537 roku obrońcy – nie mając już czym się bronić – zaczęli odłupywać i zrzucać na wroga marmurowe posągi zdobiące niegdyś grobowiec Hadriana. Cesarski pomnik chwały posłużył więc, dosłownie, jako amunicja. Trudno o bardziej wymowny symbol tego, jak starożytność ustępowała miejsca średniowieczu.

W kolejnych wiekach grobowiec cesarski zamieniono w fortecę, która przez setki lat pozostawała najpotężniejszym punktem obronnym Rzymu. Ten, kto posiadał klucze do zamku, był faktycznym władcą miasta – a władza ta bywała, delikatnie mówiąc, barwna. W X wieku twierdzą i papiestwem rządziła praktycznie rodzina Krescencjuszów, a wcześniej wpływowe rzymskie arystokratki Teodora i jej córka Marozja, które – jak złośliwie ujmowali to historycy epoki – z zamku wyznaczały i obalały papieży niemal jak marionetki (okres ten historiografia ochrzciła, nomen omen, „pornokracją”). Od IX wieku Zamek Anioła jest połączony z Watykanem murem obronnym, mającym chronić bazylikę i całą dzielnicę Borgo Vaticano, a w 1277 roku, za papieża Mikołaja III, powstał w nim ukryty korytarz (passetto), który zapewniał papieżom możliwość ucieczki do fortecy. Skorzystał z niego Klemens VII w czasie słynnego „Sacco di Roma” w 1527 roku, o czym więcej za chwilę.

Legenda o św. Michale Archaniele

Zamek Anioła jest zwieńczony barokową figurą archanioła Michała – dowódcy wojska Bożego i wykonawcy boskich wyroków – co jest nawiązaniem do legendarnej wizji papieża Grzegorza I Wielkiego (590–604). Gdy zaraza pustoszyła miasto, papież podczas procesji pokutnej miał zobaczyć nad Mauzoleum Hadriana postać archanioła Michała, który na znak wysłuchania próśb i ustania gniewu Bożego schował swój miecz do pochwy. Stąd też dzisiejsza nazwa budowli – i, jak to z pobożnymi legendami bywa, źródło znacznie późniejsze niż samo wydarzenie, co nie umniejsza jej uroku ani popularności.

Papieska twierdza renesansu: Borgiowie, della Rovere i Farnese

Renesans uczynił z dawnego mauzoleum coś więcej niż tylko fortecę – stało się ono osobistą rezydencją i skarbcem papiestwa. Papież Aleksander VI Borgia (1492–1503), ojciec słynnej Lukrecji i Cezara Borgii, otoczył zamek czterema narożnymi bastionami noszącymi imiona ewangelistów (Św. Marka, Św. Łukasza, Św. Jana i Św. Mateusza), wzmacniając jego funkcję obronną, a przy okazji kazał wykuć studnię ozdobioną własnym herbem – bo skromność nie była cnotą kardynalną rodu Borgiów. To właśnie za jego pontyfikatu zamek zaczął pełnić również funkcję więzienia stanu, o czym niżej.

Papież Juliusz II della Rovere, wojowniczy mecenas Michała Anioła i Rafaela, chętnie przebywał w zamku i zlecił urządzenie w górnej części budynku specjalnej loży błogosławieństw wychodzącej na rzekę i most. W dolnej części budowli mieściły się w tym czasie więzienia i pomieszczenia gospodarcze, a w górnej luksusowy apartament papieski oraz archiwum i skarbiec Państwa Kościelnego (do dziś można tam zobaczyć duży „papieski” kufer-sejf).

Najbardziej dramatyczny rozdział przypadł jednak na pontyfikat Klemensa VII Medyceusza. Gdy 6 maja 1527 roku lutherańskie i hiszpańskie oddziały cesarza Karola V wdarły się do Rzymu, dokonując krwawego i systematycznego złupienia miasta (Sacco di Roma), papież zdążył w ostatniej chwili przebiec ukrytym korytarzem – passetto – z Watykanu do Zamku Anioła, gdzie przetrwał kilkumiesięczne oblężenie razem z garstką kardynałów i dworzan. Złotnik i pamiętnikarz Benvenuto Cellini, który w tym czasie akurat gościł w twierdzy, z właściwą sobie skromnością chwalił się później w swojej autobiografii, że to on osobiście, z armaty na blankach zamku, zastrzelił dowódcę wojsk cesarskich, konetabla Karola III Burbońskiego. Historycy traktują tę anegdotę z przymrużeniem oka – Cellini nie grzeszył skromnością – ale to i tak jedna z lepszych scen tamtych dni.

Wnętrza apartamentu papieskiego, jakie oglądamy dziś, powstały w dużej mierze za pontyfikatu Pawła III Farnese (XVI w.). Jego ściany zostały pokryte alegorycznymi freskami autorstwa Perina del Vaga, nawiązującymi do mitów pogańskich o Perseuszu i Meduzie oraz Erosie i Psyche – co jest samo w sobie sympatyczną ironią: papieska twierdza ozdobiona scenami z mitologii, którą Kościół oficjalnie zwalczał od wieków.

Ciemna strona zamku: cele i uwięzieni

Skoro już mowa o Cellinim – to właśnie on stał się jednym z najsłynniejszych więźniów zamku. W 1538 roku został oskarżony o przywłaszczenie klejnotów papieskich podczas Sacco di Roma i osadzony w celi. Jego brawurowa (i, jak twierdził, niemal cudowna) ucieczka po linach z murów zamku, zakończona złamaniem nogi, to jeden z klasycznych epizodów renesansowej literatury pamiętnikarskiej.

Dwa i pół wieku później, w grudniu 1789 roku, w tych samych lochach osadzono hrabiego Alessandro di Cagliostro – słynnego awanturnika, alchemika i masona (naprawdę nazywał się Giuseppe Balsamo), skazanego przez rzymską Inkwizycję za zakładanie loży masońskiej w samym sercu Państwa Kościelnego. Wyrok śmierci zamieniono mu na dożywocie, które miał odbywać w twierdzy San Leo, gdzie zmarł kilka lat później w niewyjaśnionych okolicznościach. Warto też pamiętać, że plac przed zamkiem i most Sant’Angelo służyły przez wieki jako miejsce publicznych egzekucji – twierdza była więc nie tylko rezydencją, ale i teatrem sprawiedliwości w jej najsurowszej, papieskiej odsłonie.

Legion Dąbrowskiego w Zamku Anioła (1798)

A teraz coś, czego próżno szukać w większości przewodników po Rzymie: epizod polski. Dokładnie 271 lat po tym, jak lutherańscy lancknechci Karola V splądrowali miasto, w Zamku Anioła zagościło ponownie obce wojsko – tym razem znacznie lepiej wychowane. W lutym 1798 roku wojska francuskie generała Louisa Alexandre’a Berthiera obaliły świecką władzę papieża Piusa VI i proklamowały Republikę Rzymską na wzór francuski. 3 maja 1798 roku – w symbolicznej, starannie wybranej przez generała Jana Henryka Dąbrowskiego rocznicę Konstytucji 3 Maja – do Rzymu przez Porta del Popolo wkroczyła I Legia Legionów Polskich, licząca około 2500–6000 żołnierzy pod dowództwem samego Dąbrowskiego oraz generała Karola Kniaziewicza.

Jak ustalają włoscy historycy zajmujący się relacjami polsko-włoskimi (m.in. Krzysztof Zaboklicki, w opracowaniach wydanych przez Bibliotekę i Centrum Studiów PAN w Rzymie), I Legia stała się wówczas najsilniejszym komponentem garnizonu republikańskiego w Rzymie i to właśnie polscy legioniści wystawili załogę (presidio) w Zamku Anioła, obsadzając jednocześnie straże przy miejskich bramach. Polacy pilnowali twierdzy, jej składów wojskowych i szpitali przez kilka miesięcy – od maja do lipca lub sierpnia 1798 roku – zanim część oddziałów ruszyła na południe, by w grudniu tego samego roku, pod wodzą generała Kniaziewicza, odnieść zwycięstwo nad wojskami Królestwa Neapolu pod Civita Castellana.

Sam Dąbrowski zamieszkał początkowo w pałacu Borghese, a Kapitol stał się oficjalnym centrum dowodzenia Legionów – przy posągu Marka Aureliusza zaciągnięto stałe polskie warty, a w Palazzo Senatorio urządzono oficerskie „kasyno”. Co ciekawe, ówcześni Rzymianie byli podobno zaskoczeni postawą polskich żołnierzy: mimo republikańskich haseł na trójkolorowych naramiennikach („Gli uomini liberi sono fratelli” – „Wolni ludzie są braćmi”) tłumnie uczestniczyli we mszach i szanowali procesje religijne, co wyraźnie odróżniało ich – w oczach kronikarzy epoki – od skojarzeń z brutalnymi lancknechtami sprzed dwóch i pół wieku. Warto dodać, że to właśnie w szeregach Legionów Dąbrowskiego we Włoszech powstał tekst „Mazurka Dąbrowskiego”, napisany przez Józefa Wybickiego w 1797 roku – a więc przyszły hymn Polski rozbrzmiewał, przynajmniej w wyobraźni, także pod murami Zamku Anioła.

Trzeba uczciwie zaznaczyć – jak przystało na rzetelną historię, a nie tylko romantyczną legendę – że polska obecność w Rzymie miała też mroczniejsze strony: legioniści byli wykorzystywani przez władze republikańskie także do tłumienia chłopskich powstań kontrrewolucyjnych w okolicach miasta, co budziło u części żołnierzy wyraźne dylematy moralne. Historia rzadko bywa tak jednoznacznie bohaterska, jak chciałaby ją zapamiętać potomność.

Wnętrza zamku

Duże wrażenie robią pomieszczenia apartamentu papieskiego, powstałego za pontyfikatu Pawła III Farnese (XVI w.), z alegorycznymi freskami Perina del Vaga. Zaskakująca jest też Sala Skarbu (Tesoro) z oryginalnymi szafami z XVI wieku na najważniejsze dokumenty Państwa Kościelnego i słynne relikwie oraz z wielkimi kuframi-sejfami na kosztowności i złoto Kościoła. Spacerując po zamku, zobaczymy też dawny sprzęt militarny oraz interesujące muzeum wojska papieskiego, a chętni mogą zejść do dawnych cel więziennych, w tym tych, które gościły Cellniego i Cagliostro.

Ukoronowaniem zwiedzania fortecy jest zwykle wejście na najwyższy publiczny taras widokowy zamku – tuż poniżej figury św. Michała Archanioła, skąd można podziwiać wspaniałą panoramę Rzymu i bazyliki św. Piotra w Watykanie.

Most Świętego Anioła

Zamek Anioła - widok w tarasu
Zamek Anioła – widok w tarasu

Ważnym elementem całego kompleksu architektonicznego zamku jest most na Tybrze, który do niego prowadzi. W starożytności nosił on nazwę pons Aelius (Helios – drugie imię Hadriana), w średniowieczu most św. Piotra lub most pielgrzymów, a w czasach nowożytnych most Anioła (lub Aniołów). Swój ostateczny kształt architektoniczny zawdzięcza interwencji artystów papieskich z okresu baroku (ten sam Bernini, który zaprojektował Fontannę Czterech Rzek na Piazza Navona!) – ozdobiono go wtedy posągami aniołów prezentujących narzędzia męki Chrystusa. Przez wiele stuleci przez ten most prowadziła główna droga z Pól Marsowych do Bazyliki św. Piotra.

Zamek Anioła i tajny korytarz do Watykanu (Passetto di Borgo)

Jak już wspomnieliśmy, Zamek Anioła nie jest samodzielną wyspą w krajobrazie Rzymu – od 1277 roku łączy go z Watykanem niemal 800-metrowy podniebny korytarz obronny, Passetto di Borgo. To właśnie nim uciekał Klemens VII podczas Sacco di Roma w 1527 roku, a przez stulecia korytarz służył papieżom jako awaryjna droga ewakuacji w czasach zamieszek i najazdów. Passetto można dziś zwiedzać w ramach osobnej trasy, a jego historii i praktycznym informacjom o zwiedzaniu poświęciliśmy osobny artykuł: Passetto del Borgo – tajny korytarz papieży. Zdecydowanie polecamy połączyć oba zwiedzania w jeden dzień – rzadko która trasa w Rzymie tak dobrze łączy w sobie politykę, architekturę obronną i papieską paranoję w jednym spacerze.

Zamek Anioła – informacje praktyczne

MUSEO NAZIONALE DI CASTEL SANT’ANGELO
Lungotevere Castello 50
00186 – Roma
http://castelsantangelo.beniculturali.it/
Informacja: tel. 06 6819111

Godziny otwarcia

Od wtorku do niedzieli od 9.00 do 19.30; kasy kończą pracę o 18.30.
Zamknięte: w poniedziałki, 1 stycznia, 25 grudnia.
Wejście gratis w każdą pierwszą niedzielę miesiąca.

Bilety

Normalny: 12,00 euro.
Zniżkowy: 2,00 euro (obywatele UE od 18 do 25 lat).
Gratis: obywatele UE do ukończenia 18 lat.
Niepełnosprawni poważnego stopnia (dawna 1 kategoria) + jeden opiekun = gratis
Karta ROMAPASS: tak, z wejściem priorytetowym.
W soboty i niedziele zaleca się wcześniejszy zakup biletów!

Bar i taras widokowy: Caffetteria Le Terrazze

Zwiedzanie sześciu poziomów historii dobrze przerwać kawą – i Zamek Anioła jako jedyny rzymski zabytek tego kalibru ma na to gotowe rozwiązanie wewnątrz murów. Na poziomie tarasu zwanego Giretto scoperto di Alessandro VII (dwa piętra poniżej najwyższego Tarasu Anioła) działa Caffetteria Ristorante Le Terrazze – jedyny punkt gastronomiczny na terenie Museo Nazionale di Castel Sant’Angelo, prowadzony przez rodzinę Boccherini nieprzerwanie od 1957 roku (wcześniej pod nazwą Bar Ristorante San Michele). Wstęp do kawiarni jest wliczony w zwykły bilet wstępu do muzeum – nie trzeba dokupować niczego dodatkowego. Z tarasowych stolików rozciąga się jeden z najlepszych widoków na kopułę Bazyliki św. Piotra w całym Rzymie, co czyni to miejsce idealnym na krótką przerwę kawową lub lekki lunch w trakcie zwiedzania, a przy dobrej pogodzie – także na aperitivo o zachodzie słońca.

OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE NA WÓZKACH

Niestety, Zamek Anioła jest praktycznie niedostępny dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Istnieje co prawda winda umożliwiająca wjazd wózka na poziom loży błogosławieństw Juliusza II, ale pozostałe poziomy – w tym taras widokowy – nie są już dostępne (liczne schody i ciasne korytarze).

Zobacz jeszcze: WatykanVilla FarnesinaWyspa Tyberyńska

Najczęstsze pytania (FAQ)

Czym pierwotnie był Zamek Anioła?

Mauzoleum cesarza Hadriana, wzniesione w II w. n.e. Z czasem przekształcono je w twierdzę, więzienie i rezydencję papieską.

Skąd wzięła się nazwa „Zamek Anioła”?

Według legendy w 590 roku, podczas zarazy, papież Grzegorz Wielki ujrzał na szczycie budowli archanioła Michała chowającego miecz — co zwiastowało koniec epidemii. Pamiątką jest stojący na szczycie posąg anioła.

Co to jest Passetto di Borgo?

Kryty mur-korytarz łączący zamek z Watykanem, którym papieże uciekali w razie niebezpieczeństwa — najsłynniej podczas złupienia Rzymu (Sacco di Roma) w 1527 roku. Więcej szczegółów i informacji praktycznych znajdziesz w naszym osobnym artykule o Passetto del Borgo.

Czy polscy żołnierze naprawdę stacjonowali w Zamku Anioła?

Tak. W 1798 roku, w czasie Republiki Rzymskiej, I Legia Legionów Polskich generała Jana Henryka Dąbrowskiego stała się najsilniejszym komponentem garnizonu republikańskiego i przez kilka miesięcy wystawiała załogę Zamku Anioła oraz warty przy bramach miasta, zanim część oddziałów wyruszyła na południe do walk pod Civita Castellana.

Czy wstęp jest płatny i czy można coś zjeść na miejscu?

Tak, zamek jest muzeum narodowym (bilet wstępu). Na jednym z tarasów działa kawiarnio-restauracja Le Terrazze, dostępna w cenie biletu, z widokiem na kopułę Bazyliki św. Piotra. Prowadzący do zamku most Ponte Sant’Angelo zdobią figury aniołów według projektu Berniniego, a z górnego tarasu rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram miasta.

Chcecie zwiedzić Zamek Anioła i Passetto z kimś, kto odróżni Borgię od Borgii i wie, dlaczego papieże trzymali w twierdzy własny sejf? Skontaktujcie się ze mną — z przyjemnością opowiem Wam tę historię na miejscu, między bastionami a celami więziennymi.

Powiązane na rzym.it: Punkty widokowe w Rzymie · Passetto del Borgo — tajny korytarz papieży · Fontanna Czterech Rzek (Piazza Navona) · Muzea Watykańskie