
Kiedy w 1947 roku beduiński pasterz przypadkowo wrzucił kamień do jaskini w okolicach Qumran i usłyszał dźwięk tłukącego się glinianego naczynia, nie miał pojęcia, że właśnie uruchomił jeden z największych sporów intelektualnych XX wieku — i że do owej awantury zostanie wciągnięty zarówno sam Watykan, jak i… polska biblistyka.
Menu strony
Jak to się zaczęło: pasterz, gliniany dzban i przypadek
Był rok 1947. Muhammad Adh-Dhib, pasterz z beduińskiego plemienia Ta’amireh, szukał zaginionej kozy w jałowych wzgórzach nad Morzem Martwym. To, co znalazł w jednej z jaskiń, okazało się skarbem nieporównywalnie cenniejszym od zaginionego zwierzęcia: w latach 1947–1956 miejscowi Beduini, a następnie archeolodzy odnaleźli zwoje i fragmenty — wiele tysięcy z nich — w jedenastu jaskiniach w pobliżu małego stanowiska archeologicznego Qumran, nad północno-zachodnim brzegiem Morza Martwego.
Zwoje znad Morza Martwego to zbiór około 15 tysięcy starożytnych rękopisów żydowskich, z których większość spisano w okresie Drugiej Świątyni (516 r. p.n.e. – 70 r. n.e.). Obejmują one najstarsze zachowane rękopisy całych ksiąg, które później znalazły się w różnych kanonach biblijnych judaizmu i chrześcijaństwa.
Qumran i Esseńczycy: kto tu właściwie mieszkał?
Zanim przejdziemy do Watykanu i teorii spiskowych — i do zaskakującego polskiego wątku — musimy zadać fundamentalne pytanie: co to w ogóle są Zwoje i kto je tam ukrył?
Zwoje, jak się wydaje, zostały ukryte w judejskiej pustyni przez Esseńczyków — żydowską sektę żyjącą mniej więcej w czasach Jezusa. Większość uczonych, jak zauważa John J. Collins z Yale, przyjmuje tak zwaną hipotezę Qumran–Esseńczycy. Zbieżność wielu linii dowodowych jest przekonująca: lokalizacja podana przez Pliniusza odpowiada blisko Qumran; Reguła Społeczności i pokrewne teksty wykazują cechy organizacyjne podobne do Esseńczyków opisanych przez Józefa Flawiusza.
Gdyby Esseńczycy żyli dziś, Collins — sam z wychowania katolik — ocenia, że uznalibyśmy ich za fundamentalistyczny kult. Musimy jednak przyznać, że przez dwa tysiące lat w jaskini radzili sobie całkiem nieźle jako bibliotekarze.
Bardziej akceptowaną dziś ideą jest to, że Zwoje reprezentują biblioteki kilku wspólnot esseńskich, zebrane w jaskiniach w czasie wielkich zamieszek — czyli oblężenia Jerozolimy przez Tytusa w 70 roku n.e. Biblioteki te czekały na powrót właścicieli przez blisko dwa tysiąclecia. Właściciele nie wrócili.

Wchodzi Watykan: ojciec de Vaux i jego „katolickie konklawe”
I tu zaczyna się ta część historii, którą lubią dziennikarze, scenarzyści i miłośnicy teorii spiskowych. Ojciec Roland de Vaux — ksiądz dominikański — był dyrektorem École Biblique w Jerozolimie, redaktorem Revue Biblique oraz prezesem Palestine Archaeological Museum, gdy odkryto Zwoje.
Zespołowi de Vaux powierzono wykopaliska Jaskini 4, która zawierała zdecydowaną większość zwojów. Wkrótce jednak stało się oczywiste, że katoliccy uczeni zaangażowani w projekt mają monopol na dostęp do fragmentów. Przez pierwsze dwadzieścia lat badania Zwojów były całkowicie w rękach chrześcijańskich — głównie katolickich — a żydowskim uczonym odmawiano dostępu, bo teksty znajdowały się we wschodniej Jerozolimie pod kontrolą jordańską. Tu legły fundamenty pod teorię spiskową Watykanu.
Pikantny szczegół: w 1971 roku, po śmierci de Vaux, prawa do zwojów zostały przekazane kolejnemu dominikaninowi — ojcu Pierre’owi Benoît. Z akademickiego punktu widzenia był to precedens nieznany; z prawnego punktu widzenia — co najmniej wysoce nieregularny. Innymi słowy: prawa do najważniejszego odkrycia archeologicznego XX wieku były dziedziczone jak rodzinna posiadłość — tyle że przez zakonników, którzy formalnie złożyli ślub ubóstwa.
Polski bohater tej historii: ks. Józef Tadeusz Milik z Podlasia
Tu polski czytelnik powinien wyprostować się na krześle, bo w centrum tej historii stoi Polak — i to jakiego formatu.
Józef Tadeusz Milik (ur. 24 marca 1922, zm. 6 stycznia 2006) był uczonym polskiego pochodzenia, jednym z najwybitniejszych na świecie epigrafików i filologów biblijnych drugiej połowy XX stulecia. Urodził się w Seroczynie koło Sokołowa Podlaskiego. W latach 1940–44 studiował w tajnym seminarium duchownym w Warszawie, a po zakończeniu II wojny światowej ukończył studia na KUL i przyjął święcenia kapłańskie. Następnie wyjechał do Rzymu, by studiować języki starożytne i orientalne w Papieskim Instytucie Biblijnym Biblicum. W murach tej instytucji — kilka kroków od Watykanu — młody ksiądz z podlaskiej wsi uczył się ugaryckiego, sumeryjskiego, egipskiego, hetyckiego i jeszcze kilku innych języków, których nazwy większość ludzi zna wyłącznie z krzyżówek.
Gdy tylko świat obiegła pogłoska o odkryciach qumrańskich, Milik — nie zabierając nawet wszystkich rzeczy z Rzymu — przerwał karierę biblisty i wsiadł na statek do Ziemi Świętej. Zdążył jeszcze obronić z wynikiem summa cum laude pracę licencjacką na Biblicum — napisał ją o Regule Społeczności z Qumran, dysponując jedynie fotografiami w czasopismach. Geniusz dotarł do Jerozolimy przed rękopisami.
Efekty były spektakularne. Dzięki współpracy z ojcem de Vauxem Milik stał się jego prawą ręką w sprawie zwojów i wykopalisk. Brał udział w 2., 3. i 5. ekspedycji, nadzorował wykopaliska, katalogował znajdywane obiekty. Był uznany za najszybszego deszyfratora zwojów — the Scrollery’s fastest man with a fragment — i zyskał przydomek „Champolliona Zwojów”. Opublikował ponad 160 rękopisów qumrańskich, w tym tekst najbardziej enigmatycznego z nich — Zwoju Miedzianego.
Nie bez ironii, choć był najmłodszym spośród badających Zwoje z Qumran i do tego zza żelaznej kurtyny, udawało mu się lepiej niż innym rozwiązywać zagadki zwojów. Było to przyczyną niechęci i zazdrości starszych kolegów. Polak z Podlasia, ukształtowany w Warszawie i Rzymie, zdominował intelektualnie najważniejsze odkrycie bibliograficzne stulecia — fakt w Polsce wciąż stosunkowo mało znany.
Polska szkoła qumranistyki: Kapera i kongres w Mogilanach
Milik to nie jedyny polski wątek tej historii. Równie zaskakujący jest fakt, że to właśnie w Krakowie narodziła się jedna z ważniejszych platform wymiany naukowej poświęconych Zwojom.
Zdzisław Jan Kapera — doktor historyk, biblista-qumranista, orientalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego — w 1987 roku zorganizował w Mogilanach pod Krakowem pierwszy z serii pięciu międzynarodowych kongresów badań qumrańskich. Był również redaktorem periodyku The Qumran Chronicle oraz założycielem wydawnictwa Enigma Press w Krakowie, które przetłumaczyło i wydało po polsku prace czołowych uczonych świata, w tym Fitzmyera i Betza. Kongres w Mogilanach stał się miejscem spotkań światowej czołówki badaczy — w małopolskiej wsi, gdzie akademickie gwiazdy spierały się o esseńską liturgię przy krakuskiej kiełbasie.
Skandal, teoria spiskowa i Dan Brown
Monopol de Vaux prowadził do pogłosek, że niepublikowane zwoje są celowo wstrzymywane. Ponieważ część analizujących je uczonych była katolikami, zaczęły krążyć plotki, że Watykan tłumi Zwoje, bo zawierają niebezpieczne objawienia zagrażające wierze chrześcijańskiej. Ta plotka była jedną z inspiracji dla powieści Dana Browna Kod Leonarda da Vinci.
A prawdziwe przyczyny opóźnień? Były wielorakie i prozaiczne: członkowie zespołu badającego Zwoje zajmowali katedry poza granicami Jerozolimy i mogli badać Zwoje tylko w okresach ferii szkolnych. Grant Fundacji Rockefellera, który wspierał ich pracę, wygasł już w 1960 roku. Wielki spisek Watykanu okazał się kombinacją akademickiego partykularyzmu, geopolityki i chronicznego niedofinansowania.
Przełom 1991 roku: haktywiści avant la lettre
Prawdziwy przełom nastąpił niespodziewanie w 1991 roku. Opublikowano A Preliminary Edition of the Unpublished Dead Sea Scrolls — zestawioną komputerowo na podstawie konkordancji zespołu. Następnie Biblioteka Huntingtona w San Marino w Kalifornii ogłosiła, że udostępni każdemu uczonemu swój kompletny zestaw fotografii Zwojów. Zbuntowani uczeni użyli programu komputerowego, by na podstawie konkordancji złożyć tekst niepublikowanych Zwojów niczym olbrzymie puzzle — był to jeden z pierwszych aktów akademickiego „hakowania” w historii nauki.

A Watykan? Skromne dwa fragmenty za szybą, do góry nogami
Po całym tym dramacie — co właściwie Watykan fizycznie posiada ze Zwojów? Odpowiedź jest zaskakująca w swej skromności. Uczony Brent Nongbri, odwiedzając Muzeum Gregoriano Egizio w 2021 roku, znalazł w gablocie z różnorodnymi bliskowschodnimi artefaktami — odwróconej tyłem do głównego nurtu ruchu zwiedzających — dwa małe fragmenty skóry zwierzęcej z hebrajskim tekstem. Oprawione do góry nogami. Z etykietką: „Inskrybowane fragmenty Zwojów z Qumran”. Zostały podarowane w 2001 roku z prywatnej kolekcji księdza Salvatore Garofalo (1911–1998).
Dwa skrawki pergaminu. Do góry nogami. W kącie muzeum, przez który turyści przepływają biegnąc do Kaplicy Sykstyńskiej. Taki jest „sekretny” watykański depozyt Zwojów znad Morza Martwego — nie biblioteka zakazanych pism, lecz dwa fragmenty w szafce z różnościami, które nawet ekspert nie zauważył podczas kilku poprzednich wizyt. Jeśli Watykan chciał coś ukryć, wybrał bardzo oryginalną metodę: wyeksponował to do góry nogami w zatłoczonym muzeum.
Przy okazji wizyty w Muzeach Watykańskich — podczas których i tak wszyscy mkną przez egipskie sale do Kaplicy Sykstyńskiej — warto zwolnić w Museo Gregoriano Egizio i samodzielnie odszukać tę gablotę. Mała lokalna przygoda detektywistyczna w sercu Watykanu.
Co Zwoje mówią o chrześcijaństwie? Nie to, czego się bano
Serce sprawy: czy Zwoje naprawdę „zagrażają” chrześcijaństwu? Oba ruchy — esseński i chrześcijański — czerpały z tej samej kulturowej i religijnej tradycji. Jednak jeśli patrzeć na całościowy charakter obu ruchów, różnice są co najmniej równie uderzające jak podobieństwa.
Zwoje nie obalają chrześcijaństwa. Pokazują natomiast coś równie fascynującego: bogactwo i różnorodność judaizmu czasów Jezusa, z którego wyrosły zarówno chrześcijaństwo, jak i judaizm rabiniczny. Dziś Zwoje uważane są za wiodące źródło zarówno dla badań Starego Testamentu, jak i historii żydowskiej od czasów Aleksandra Wielkiego (IV w. p.n.e.) do III w. n.e. To nie podkopanie fundamentów — to odkrycie, że dom ma głębsze korzenie, niż sądzono.
Jeśli chcesz zgłębić temat od strony akademickiej, polecam serię filmów prof. Marcina Majewskiego (wykładowcy Uniwersytetu Papieskiego i Jagiellońskiego w Krakowie) na kanale @marcin.majewski — trzyczęściowy cykl o Qumran to najlepszy polskojęzyczny wykład o Zwojach dostępny bezpłatnie w internecie.
Wniosek: skandal był prawdziwy, spisek — nie
Historia Zwojów znad Morza Martwego to opowieść o trzech nakładających się rzeczywistościach. Był realny skandal akademicki — monopol na dostęp, wieloletnie opóźnienia, struktury wykluczające żydowskich uczonych z badania żydowskich tekstów. Nie było natomiast watykańskiego spisku — opóźnienia wynikały z niedofinansowania, rozproszenia kadry, geopolityki i akademickiego partykularyzmu.
I była — o czym Polska niepotrzebnie zapomina — wybitna polska obecność w centrum tej historii: ksiądz z Seroczyna na Podlasiu, który stał się „Champollionem Zwojów”, oraz krakowski qumranista, który organizował w Mogilanach kongresy naukowe dla uczonych z całego świata.
Dwa fragmenty pergaminu powieszone do góry nogami w kącie Museo Gregoriano Egizio są może najlepszą metaforą tej całej historii. Wielki spisek okazał się wielkim nieporozumieniem. A najcenniejsze teksty starożytności czekały na swoją kolej — nie w watykańskich sejfach, lecz w glinianych dzbanach, w jaskini, do której pewien pasterz wrzucił kamień szukając zaginionej kozy.
📖 Powiązane strony
- Watykan — wszystko, co warto wiedzieć przed wizytą
- Muzea Watykańskie — przewodnik i praktyczne informacje
- Święty Piotr w Rzymie: legendy, miejsca i tajemnice pierwszego Apostoła
- Apostoł Piotr w Rzymie: legenda czy historia?
- Santa Croce in Gerusalemme — bazylika, która przywiozła Jerozolimę do Rzymu
📚 Źródła i literatura
- Collins, John J. The Dead Sea Scrolls: A Biography. Princeton University Press, 2012.
- Kapera, Zdzisław Jan. Półwiecze sporu o Zwoje znad Morza Martwego. Enigma Press, Kraków 1996.
- Kapera, Z.J. „45 lat qumranologii.” Collectanea Theologica 65/1 (1995), s. 7–30.
- Fitzmyer, Joseph A. 101 pytań o Qumran. Kraków: WAM, 1997.
- Milik, Józef Tadeusz. Dix ans de découvertes dans le Désert de Juda. Paris, 1957.
- Nongbri, Brent. „Dead Sea Scrolls at the Vatican.” Variant Readings (blog), 21 VIII 2021.
- Majewski, Marcin. Seria QUMRAN (cz. 1–3). YouTube: @marcin.majewski.