Plażowanie w Rzymie

11 czerwca 2010


Gorąco nam… wreszcie! Po wyjątkowo zimnej wiośnie nadeszło zwykłe rzymskie latoskwar nie z tej ziemi i duże zawilgocenie powietrza. Ciężko to znieść każdemu, a szczególnie turyście z północy. Dlatego – ratuj się kto może! – szukamy cienia, klimatyzowanych pomieszczeń i wody do kąpieli. O plażowaniu nad Tybrem nie ma mowy – można się jedynie opalać, ale kąpiel w wodach naszej „blondynki” polecamy jedynie samobójcom.  Warto się za to wybrać do nadmorskiej dzielnicy Ostia; wystarczy zwykły bilet miejski za 1 euro i pół godziny podróży klimatyzowanym pociągiem-metrem odjeżdżającym ze stacji metra B „PIRAMIDE”, by spędzić miłe chwile nad brzegiem Morza Tyrreńskiego. Alternatywą dla morza mogą być akwaparki na obrzeżach miasta, a szczególnie dwa, do których można dojechać komunikacją miejską: Hydromania na wschód od miasta, tuż przy obwodnicy i Aquapiper w podrzymskiej miejscowości Guidonia, na zachód od miasta.
Dla majętnych i wymagających polecamy wyprawę na Wyspy Pancjańskie - przynajmniej tam można znaleźć czystą wodę…
A w samym Rzymie, w centrum? Mamy doskonałą wodę miejską gratis, krótkie kąpiele w fontannach kiedy policja nie widzi (mandat 200 euro), kilka parków miejskich z rozłożystymi piniami na poobiednią sjestę lub nieliczne płatne baseny…

Czekamy na decyzję rady miejskiej dotyczącej otwarcia letniego basenu odkrytego, dosłownie w cieniu Koloseum

httpv://vimeo.com/5630083

Opinie - komentarze

Feel free to leave a comment...
and oh, if you want a pic to show with your comment, go get a gravatar!





*