Disneyland w okolicach Rzymu

17 października 2008

Rollercoaster

Rollercoaster - super!

Italia pozazdrościła Francji – będziemy mięli w okolicach Rzymu park rozrywki godny wielkich miast! Cichaczem, bez wielkich fanfar i przedwczesnych reklam, 30 km na południe od stolicy Włoch, w miejscowości Valmontone, powstaje mega-park rozrywki na miarę paryskiego Disneylandu. Od kilku miesięcy trwają prace inżynieryjne przygotowujące miejsce pod tę wielką inwestycję, a od stycznia 2009 roku mają ruszyć konkretne już prace konstrukcyjne. Zaplanowano naprawdę duże przedsięwzięcie: 70 hektarów powierzchni, 18 km dróg wewnętrznych, 38 atrakcji dla rodzin i 11 dla kochających zastrzyki adrenaliny (podobno jedyne w swoim rodzaju). Obiekt ma nosić nazwę „TERRAMAGICA” (magiczna kraina) i składać się będzie z ośmiu obszarów tematycznych: „świat powietrza”, „świat wody”, „świat ognia”, „świat kamienia”, „świat czasu”, „świat roślin”, „świat zwierząt”, „świat prehistorii”. Obok parku powstaną nowe hotele, restauracje i jedno z największych w Europie pól golfowych.
Otwarcie przewidziano na wiosnę 2010 roku; cena biletów jest jeszcze słodką tajemnicą inwestorów…

P.S.
Od kilku dni trwa publiczna dyskusja nad propozycją rady miejskiej Rzymu w sprawie ewentualnej budowy w stolicy parku rozrywki poświęconego starożytnemu Imperium Rzymskiemu – Romaland. Jak dotychczas zamysł takiego parku spotkał się ze skrajnymi opiniami samych mieszkańców i pytanych o opinię turystów. Ciśnie mi się do głowy historyjka, którą opowiadają przewodnicy w umbryjskim Gubbio (piękne miasto!)… W dawnych czasach mieszkańcy Gubbio wystosowali petycję do papieża – władcy Umbrii z prośbą o wybudowanie w ich mieście domu dla umysłowo chorych, których było szczególnie dużo na ulicach ich miejscowości. Papież miał odpowiedzieć: „wystarczy zamknąć bramy miejskie, by wszyscy wariaci byli pod kluczem!”…. panie burmistrzu Alemanno, nie wystarczy zadbać o to co mamy w Rzymie, by wszyscy poczuli się tu jak w jednym wielkim parku rozrywki?

P.S. 08/04/2011

No i wreszcie jest! =>  http://www.rainbowmagicland.it/ Inauguracja 26 maja 2011… Ostateczna nazwa parkubilety trochę drogie 35 euro (dorośli)…

Prostytucja – mandaty dla klientów

16 września 2008

Koniec żartów, od dzisiaj rzymskie siły porządkowe doliczą do rachunku prostytutki 200 euro dla jej złapanego klienta. By otrzymać mandat za szukanie płatnych przyjemności trzeba niewiele. Wystarczy, że usługobiorca-amator wakacyjnych przygód zatrzyma się przy seks-usługodawcy by pogadać o… będzie okolicznościowe zdjęcie, sporo wstydu i ubytek w portfelu.
Pewnie to – po części i na krótką chwilę – oczyści ze „świetlików” niektóre rzymskie ulice, szczególnie na peryferiach miasta, ale problemu nie rozwiąże. Wydaje mi się, że w tym dawni władcy Wiecznego Miasta – papieże byli mądrzejsi od współczesnych przywódców, bo tolerowali istnienie domów publicznych jako „zła koniecznego”


Żołnierze na ulicach Rzymu

31 lipca 2008

Uzbrojeni żołnierze na ulicach miast to dla nas Polaków smutny widok. Od najbliższego poniedziałku trzeba będzie się do tego przyzwyczaić w Rzymie, bo prawicowy rząd multimilionera Silvio Berlusconiego dotrzymuje w ten sposób przedwyborczych obietnic stworzenia w Italii oazy praworządności i spokoju. Od 4 sierpnia będziemy mogli zobaczyć w różnych zakątkach stolicy Włoch ponad 1000 żołnierzy, których zadaniem będzie… właściwie nie wiadomo co. Pokaz siły? Ochrona budynków rządowych i Watykanu? Straszenie turystów? Oczywiście nic to nie da, bo robi się znowu multimedialny show zamiast wprowadzać długofalowe rozwiązania.
Czytaj dalej

Zakaz biwakowania

14 lipca 2008

Burmistrz Rzymu Alemanno wydał wojnę biwakowaniu, hałasom i nielegalnemu handlowi… ale tylko w turystycznych dzielnicach miasta. Roztropnie nazwano te rozporządzenia „eksperymentalnymi”, pewnie by mieć przysłowiową furtkę w razie niepowodzenia. Wybaczcie sceptycyzm i sarkazm… w tym kraju istnieje tysiące martwych przepisów, którymi każda nowa władza wymachuje jak maczugą i na tym kończy się ich rola…
Czytaj dalej

Weekendowy zakaz sprzedaży napojów w niebezpiecznych opakowaniach

9 lipca 2008

Od 11 lipca wchodzi w życie w niektórych dzielnicach Rzymu weekendowo-wieczorny zakaz sprzedaży „na wynos” wszelkich napojów w puszkach aluminiowych i opakowaniach szklanych. We wszystkie letnie weekendy, od godziny 20.00, sklepy, bary i stoiska gastronomiczne będą mogły sprzedawać napoje na wynos jedynie w plastikowych pojemnikach, które uznano z mało niebezpieczne dla zdrowia i życia. Zakaz obejmuje te ulice i place, na których w letnie weekendy kwitnie „movida”, czyli nocne ruchliwe życie na otwartych przestrzeniach miasta: Pincio i Villa Borghese, dzielnica Testaccio (popularne dyskoteki), San Lorenzo, okolice placu Campo de ‘Fiori, Ostia, okolice mostu Ponte Milvio, San Giovanni, dzielnica Monti (Koloseum, Via Labicana, Via Cavour), Via Foro Italico i okolice placu Bologna. Dzięki temu rozporządzeniu Prefektura  Rzymska ma nadzieję zmniejszyć poziom wandalizmu i zanieczyszczania miasta oraz zapobiec dodatkowym skutkom wypadków zdarzających się nieustannie w miejscach o bardzo dużym nasileniu turystycznym. 
Akcja potrwa do 15 września 2008.

Rzymska policja rowerowa

7 lipca 2008

Niespodzianka na brzegach Tybru! Kilka dni temu odbyła się inauguracja nowego systemu policyjnego patrolującego nadrzeczne pasaże Wiecznego Miasta. 12 policjantów na rowerach będzie dbało o ład i porządek nad brzegiem Tybru, od parku Tor di Quinto aż do wysokości Porta Portese. 2- lub 4-osobowe grupy policjantów wyposażonych w kaski i krótkofalówki, w niebieskich mundurach, będą pokonywać dziennie ok. 40 km w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców.

Nowy serwis policyjny jest na razie w fazie początkowej, eksperymentalnej i potrwa do września. Jeśli jednak przyniesie zamierzone korzyści i przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na nadbrzeżnych pasażach, będzie kontynuowany i uruchomiony także poza terenami otaczającymi rzymską rzekę.

To świetna inicjatywa, która miejmy nadzieję poprawi bezpieczeństwo w Rzymie i patrol dotrze tam, gdzie nie sposób dojechać samochodem.

Plaże rzymskie dla bogatych

16 maja 2008

Tegoroczne rzymskie wakacje nad morzem będą drogie! W wielu nadmorskich miejscowościach – nie tylko w okolicach Rzymu, ale także w całym regionie Lazio – ceny leżaków i parasoli wzrosły o 13%! Wygląda na to, że w tym roku nie tylko morska woda będzie słona… słono też trzeba będzie zapłacić za leżaki i wstęp na plaże.

Czytaj dalej

Bilety lotnicze z niespodzianką

13 maja 2008

Komisja Europejska odkryła mokrą wodę… zauważono w końcu, to co było wszystkim podróżującym samolotami od dawna znane. Pani komisarz od obrony praw konsumentów podniosła wreszcie głos w sprawie przewrotnych reklam i niedopowiedzeń przy sprzedaży online biletów lotniczych. Wnikliwa analiza e-sklepów oferujących rezerwację miejsc w samolotach pokazała, że około 50% z nich reklamuje nieprawdziwe ceny, a około 49% podaje nieścisłe lub mylące informacje w kontraktach zawieranych z pasażerami. Pięćdziesiąt procent, to znaczy ponad 200 witryn internetowych, za pośrednictwem których wprowadzano w błąd konsumentów! W jaki sposób? Ukrywając dodatkowe koszty spadające na konsumenta „w ostatniej chwili”, jak np. koszt operacji bankowych,  lub też doliczając prawie automatycznie do ceny biletów – przez zaznaczenie opcjonalnych usług – opłat za podstawowy bagaż, ubezpieczenie, pierwszeństwo w wejściu na pokład. Zauważono również cwaniactwo niektórych przewoźników w formułowaniu umów z pasażerami poprzez wprowadzanie załączników do umowy w innym języku niż język samego kontraktu.

Wydaje się. że tym razem potraktowano sprawę na serio. Podobno wszyscy „oskarżeni” otrzymali już wezwanie do natychmiastowej zmiany polityki reklamy. Brak dostosowania się do europejskich wytycznych ma zaowocować upublicznieniem listy oskarżonych, karami pieniężnymi, a nawet zamknięciem witryn-oszustów. Od pierwszego stycznia przyszłego roku będzie królować przejrzystość, czyli koniec cudownych biletów za 1 złotówkę… będziecie płakać po nich?

Babcia parkingowa za kilka euro

9 kwietnia 2008

Starsza Pani Rosetta rodem z Kalabrii jest w tych dniach słynną postacią w Rzymie, albowiem okazała się hersztem bandy wymuszającej haracze od kierowców. Haracze za co? Za „ochronę” pojazdów zostawianych w jej strefie wpływów. Przedsiębiorcza matrona i jej dziesięcioro „bambini” od lat skutecznie powiększali rodzinny majątek, robiąc naloty na samochody parkowane wokół szczególnie popularnych miejsc w Rzymie i prowincji. Za 2/5 euro oferowali miejsce parkingowe gdzie popadnie i zerkanie łaskawym okiem na czterokołowe nieruchomości „klientów”. Posunęli się jednak o jeden most za daleko i zaczęli straszyć młodych karabinierów w cywilu. No i się doczekali, bo żandarmi swego honoru potrafią bronić. Efekt: babcia w kajdankach, synowie „al fresco” (w chłodnej celi), gang rozbity. Patrząc jednak na skalę tego procederu – ilość obstawianych miejsc, liczbę zaangażowanych „hartów”, chroniczny brak miejsc parkingowych – domyślamy się, że działalność tego typu jest bardziej niż dochodowa i wkrótce znajdzie gorliwych naśladowców. Czyli płacimy dalej…

Giełda nadziei na całego…

8 kwietnia 2008

Zbliżają się we Włoszech wybory parlamentarne i wszystkie gadające głowy obiecują nam zbawienie. Kto ma władzę w ręku, ten próbuje nadrobić stracony czas, by zaskarbić sobie przychylność głosujących. Nadeszły dni łatania dziurawych od lat ulic, bezlitosnej walki z drobną przestępczością, radykalnego rozwiązywania nierozwiązanych od dawna problemów. Giełda nadziei na całego… Dzisiaj rano byliśmy w Rzymie świadkami spektakularnej akcji Policji Państwowej i Karabinierów, których wysłano, by ostatecznie rozwiązać problem najsłynniejszego obozowiska cygańskiego w Rzymie, znanego jako „Casilino 900″. Przez czterdzieści lat władze miasta unikały jak mogły tego tematu, teraz próbują rozwiązać problem przy pomocy sił porządkowych. Miejscowi Romowie z trudnością znajdą w Italii zwolenników własnej subkultury, wielu z nich wywołuje u rzymian stany lękowe i ostrą krytykę ich zachowań aspołecznych, ale trudno jednak pozbyć się wrażenia, że pałka, getta i łapanki są powtórzeniem bardzo gorzkiej lekcji historii. Dwudziesty wiek wypuścił z otchłani ludzkich lęków najgorsze demony rasizmu – i wstyd nam do tej pory. Wiek postępu był też stuleciem oceniania ludzi kategoriami przynależności do rasy i narodu. Zmęczone ciężką pracą bestie poszły spać, ale w każdej chwili mogą wrócić…

« Poprzednia stronaNastępna strona »