De gustibus non discutandum est, czyli o serze mozzarella

De gustibus non discutandum est, czyli o serze mozzarella

UDOSTĘPNIJ

O prywatnych upodobaniach nie powinno się dyskutować – mawiali łacinnicy. O upodobaniach nie, ale o jakości pożywienia można i trzeba. Italia dyskutuje, Italia protestuje, Italia została obrażona! Od Dalekiego Wschodu zaczęła się akcja zamykania drogi dla jednego z symboli kulinarnej potęgi Włoch – seru mozzarella (wym. moccarella). Przestała smakować naszym skośnookim braciom? Nie, po prostu wykryli, że zawiera zbyt dużo dioksyn.

Głównym oskarżonym jest mozzarella bawola z Kampanii (mozzarella bufala di Campania), uznawana powszechnie za najlepszą. Miękka, soczysta, odpowiednio dosolona, delikatna, maślana prawie, osiągała dotychczas najwyższą na rynku nabiałów cenę. Przy jej produkcji zatrudnionych jest tysiące osób – spadek sprzedaży to dla nich prawdziwa klęska. Jak to możliwe, że właśnie w tym białym skarbie z okolic Neapolu znaleziono tyle groźnej dla żywych organizmów trucizny? Eksperci są zgodni – to jeszcze jeden skutek katastrofalnej sytuacji wywozu, składowania i przeróbki śmieci w tym regionie Italii. Prosty łańcuch: skażone wody gruntowe – skażone pastwiska – skażone mleko i nabiały.
Na szczęście w innych regionach Włoch sytuacja jest dużo lepsza – dobrej mozzarelli nie zabraknie!
Mała uwaga… pojawiła się i w Polsce, ale jej jakość pozostawia wiele do życzenia. Supermarkety często sprzedają jej najgorsze gatunki zrobione z wyjałowionego mleka krowiego. Taka mozzarella – sucha, krucha, papierowa, bez smaku – nadaje się jedynie do pizzy. Prawdziwa zrobiona jest z mleka bawolego, które ma dużo wyższą cenę od krowiego, inny smak, inną zawartość tłuszczów. Na włoskim rynku detalicznym kilogram takiej autentycznej mozzarelli kosztuje przynajmniej 15 euro. I nie ma na to mocnych! Jeśli zatem ktoś proponuje niskie ceny za nią, to znaczy ze was oszukuje! W samych Włoszech mówi się, że 50% znajdującej się w sklepach bawolej mozzarelli jest podrobiona i niewiadomego pochodzenia (Chiny?). Uwaga zatem na „bufale” – mozzarelle, które stały się symbolem przekrętów!

2 KOMENTARZE

  1. Tak sobie wszedłem na te stronkę, bo niedługo sie wybieram do Rzymu i sam tytuł mnie troche zniesmaczył….
    Winno być: „De gustibus non disputandum est ” (lub „..non est disputandum”). Reszty się nie czepiam. Pozdrawiam