Babcia parkingowa za kilka euro

9 kwietnia 2008

Starsza Pani Rosetta rodem z Kalabrii jest w tych dniach słynną postacią w Rzymie, albowiem okazała się hersztem bandy wymuszającej haracze od kierowców. Haracze za co? Za “ochronę” pojazdów zostawianych w jej strefie wpływów. Przedsiębiorcza matrona i jej dziesięcioro “bambini” od lat skutecznie powiększali rodzinny majątek, robiąc naloty na samochody parkowane wokół szczególnie popularnych miejsc w Rzymie i prowincji. Za 2/5 euro oferowali miejsce parkingowe gdzie popadnie i zerkanie łaskawym okiem na czterokołowe nieruchomości “klientów”. Posunęli się jednak o jeden most za daleko i zaczęli straszyć młodych karabinierów w cywilu. No i się doczekali, bo żandarmi swego honoru potrafią bronić. Efekt: babcia w kajdankach, synowie “al fresco” (w chłodnej celi), gang rozbity. Patrząc jednak na skalę tego procederu – ilość obstawianych miejsc, liczbę zaangażowanych “hartów”, chroniczny brak miejsc parkingowych – domyślamy się, że działalność tego typu jest bardziej niż dochodowa i wkrótce znajdzie gorliwych naśladowców. Czyli płacimy dalej…

Giełda nadziei na całego…

8 kwietnia 2008

Zbliżają się we Włoszech wybory parlamentarne i wszystkie gadające głowy obiecują nam zbawienie. Kto ma władzę w ręku, ten próbuje nadrobić stracony czas, by zaskarbić sobie przychylność głosujących. Nadeszły dni łatania dziurawych od lat ulic, bezlitosnej walki z drobną przestępczością, radykalnego rozwiązywania nierozwiązanych od dawna problemów. Giełda nadziei na całego… Dzisiaj rano byliśmy w Rzymie świadkami spektakularnej akcji Policji Państwowej i Karabinierów, których wysłano, by ostatecznie rozwiązać problem najsłynniejszego obozowiska cygańskiego w Rzymie, znanego jako “Casilino 900″. Przez czterdzieści lat władze miasta unikały jak mogły tego tematu, teraz próbują rozwiązać problem przy pomocy sił porządkowych. Miejscowi Romowie z trudnością znajdą w Italii zwolenników własnej subkultury, wielu z nich wywołuje u rzymian stany lękowe i ostrą krytykę ich zachowań aspołecznych, ale trudno jednak pozbyć się wrażenia, że pałka, getta i łapanki są powtórzeniem bardzo gorzkiej lekcji historii. Dwudziesty wiek wypuścił z otchłani ludzkich lęków najgorsze demony rasizmu – i wstyd nam do tej pory. Wiek postępu był też stuleciem oceniania ludzi kategoriami przynależności do rasy i narodu. Zmęczone ciężką pracą bestie poszły spać, ale w każdej chwili mogą wrócić…

Życzenia świąteczne

4 kwietnia 2008

wiosna_kwitnaca_jablon

RADOŚCI !

Serowa kontrofensywa

4 kwietnia 2008

Daleki Wschód uderzył w czułe miejsce Italii… i już widać reakcję – mozzarelli będą bronić jak rodzinnego domu. Po załamaniu się eksportu białego sera, do jego obrony ruszyli wszyscy politycy rządu i opozycji. Za dwa tygodnie wybory parlamentarne, więc każdy z kandydatów prezentuje się z mozzarellą w zębach. Dosłownie! Silvio Berlusconi, najbogatszy Włoch i kandydat na premiera, zjadł jej publicznie tak wiele, że poplecznicy jego partii boją się o zdrowie lidera. Władze różnych regionów prześcigają się w pomysłach jak odciąć się od postawionej w stan oskarżenia mozzarelli z Kampanii i wypromować ich lokalny produkt. Region Lacjum (Lazio), którego stolicą jest Rzym, rusza do serowej kontrofensywy z Colossellą, czyli wdzięcznym połączeniem Koloseum z mozzarellą. Ma ona być znakiem solidnego, zdrowego i szanującego wymogi higieny rolnictwa całego województwa. Tak więc będąc we Włoszech, spokojnie zajadajcie waszą sałatkę “caprese” (mozzarella, pomidor, bazylia, olej z oliwek, sól i pieprz), jeśli tylko będzie zrobiona z mleka krów pasących się nie dalej niż 100 km na południe od Wiecznego Miasta.

A propos produktów z południa Italii… uwaga na tanie wino z Apulii i Kalabrii! Dzisiejsze wydanie tygodnika “L’Espresso” publikuje interesujący artykuł na ten temat pod wymownym tytułem “VelenItalia” (TruciznoWłochy)… za jakość trzeba płacić, panie…

Święta wielkanocne w Rzymie

2 kwietnia 2008

Wielkanoc w Rzymie… co robić? Zobaczyć papieża, spacerować po ulicach centrum, Awentynu i Zatybrza, odwiedzić ciekawe kościoły, a w poniedziałek wielkanocny – jak wielu miejscowych – urządzić sobie piknik w jednym z parków miejskich.
Zobaczyć papieża – Wielki Tydzień i Wielkanoc dają najwięcej okazji w roku, by spotkać się z biskupem Wiecznego Miasta. Najlepsze momenty to droga krzyżowa w Koloseum i msza wielkanocna na placu św. Piotra (kalendarz).
Spacerować po ulicach Awentynu i Zatybrza – wielu rzymian jest wiernych powiedzeniu “Natale con i tuoi, Pasqua con chi vuoi” (Boże Narodzenie z rodziną, Wielkanoc z jaką chcesz gminą). Efekt przywiązania do tej tradycji jest zazwyczaj widoczny gołym okiem – miasto pustoszeje i staje się wyjątkowo wygodne do długich wędrówek od monumentu do monumentu. Wreszcie można spokojnie zrobić zdjęcie, czy też posiedzieć w którejś z kawiarenek pod gołym niebem… Zatybrze przyciąga atmosferą ludowego Rzymu, Awentyn surowością świątyń i bogatych willi.
Zwykle zamknięte lub omijane przez speedy-turystów kościoły… Tych historycznych jest kilka setek, więc trudno spodziewać się, że będą zawsze otwarte lub, że “japoński” turysta zechce i tam wstąpić. W święta, rano lub wieczorem, można by zobaczyć takie perełki jak Sant’Ivo (Borromini) i Sant’Agostino (Caravaggio), Santi Quattro Coronati (przedsionek, mozaiki podłogowe, freski), San Clemente (podziemia), San Pietro in Montorio (Tempietto Bramantego), Santi Giovanni e Paolo (podziemia).
Poniedziałek wielkanocny, czyli mała pascha (pasquetta) to dzień tradycyjnego pikniku na zielonej trawce. Parki rzymskie wypełniają się rodzinami, zapachem grilla i pragnieniem wiecznego relaksu. Na szczęście obszarów zielonych w Rzymie nie brakuje – starczy i dla was miejsca…
Ostatnie wieści: komunikacja miejska i muzea miejskie pracują regularnie jak w każdą niedzielę; Muzea Watykańskie i Kaplica Sykstyńska są zamknięte…

Get Adobe Flash playerPlugin by wpburn.com wordpress themes
SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline